Czcionka:

A+A-

Kontrast:

Gotowość szkolna

Gotowość szkolna

W ostatnim czasie pewnie coraz częściej zastanawiają się Państwo nad tym, czy moje dziecko jest gotowe do pójścia do szkoły, czy da sobie radę, czy wysiedzi 45 minut w ławce, czy będzie mieć kolegów itd. Takie myślenie jest zupełnie naturalne. Ważne jednak, żeby tym niepokojem nie obarczali Państwo swoich dzieci, tylko pokazywali im rozpoczęcie szkoły w pozytywnym świetle, jako rozpoczęcie nowej przygody, nowego i ciekawego rozdziału. Każdy z nas-dorosłych  ma w głowie różne wspomnienia i emocje związane ze szkołą i pójście własnego dziecka do szkoły może spowodować, że te przeżycia powrócą. Starajmy się jednak oddzielić własne doświadczenia, ambicje i plany od doświadczeń i ambicji dziecka. Obserwujmy dziecko, wspierajmy je, uczmy samodzielności i pozwalajmy na popełnianie błędów. Postarajcie się Państwo aktywnie i mądrze spędzać czas ze swoim dzieckiem, rozbudzać jego ciekawość otaczającym światem, pozwalać na samodzielne doświadczenia, motywować, jednocześnie dając swobodę działania i nabywania różnorodnych doświadczeń. Nie należy również zapominać, że podstawową formą aktywności dzieci w tym wieku jest zabawa. Dlatego jeśli chcemy dziecko czegoś nauczyć to właśnie poprzez zabawę.

Pamiętajmy o tym, że poprzez treści jakie przekazujemy dziecku, a także sposób w  jaki to robimy, wpływamy na kształtowanie się u naszego dziecka gotowości emocjonalnej do pójścia do szkoły. Bo na czym polega gotowość szkolna? Najprościej mówiąc to moment, w którym dziecko osiąga taki poziom rozwoju intelektualnego, emocjonalnego i fizycznego, który sprawia, że jest ono gotowe do rozpoczęcia nauki w szkole.

Bardzo ważne w aspekcie gotowości szkolnej są różnice indywidualne pomiędzy dziećmi. Niektóre dzieci w wieku 5-ciu czy 6-ciu lat czytają, liczą, dodają, niektóre sylabizują a niektóre ledwo znają litery. Te wszystkie różnice po pewnym czasie się wyrównują i są w tym wieku normą. Odradzam porównywanie własnych dzieci z innymi i zmuszanie do poznawania literek i cyferek, bo dziecko może jeszcze nie być na to gotowe, a dodatkowa presja z naszej strony i związany z tym stres nie pomogą. Rozwój w tym wieku przebiega skokowo, co oznacza, że coś czym nasze dziecko dzisiaj nie jest w ogóle zainteresowane za miesiąc czy dwa  będzie ulubioną formą spędzania czasu. Podążajmy za dzieckiem, jego ciekawością świata i chęcią poznawania nowych rzeczy.

Dojrzałość szkolna to także rozwój fizyczny dziecka. Zadbajcie Państwo o rozwój dużej i małej motoryki- o sprawność ruchową i koordynację, ale też sprawność rąk, którą można ćwiczyć malując, lepiąc, kolorując obrazki, rysując po śladzie czy robiąc szlaczki. Pamiętajcie Państwo, aby zwracać uwagę na to, żeby dziecko prawidłowo trzymało kredkę czy ołówek tj. chwytem trójpunktowym, w którym palec wskazujący i kciuk tworzą chwyt pęsetowy na kredce a palec środkowy służy za podporę, przedramię spoczywa w całości na blacie np. biurka.

Bardzo ważne są także funkcje wzrokowe i słuchowe – potrzebne będą dziecku przy nauce pisania i czytania. Kiedy syn czy córka zaczną zwracać uwagę na nazwy ulic, napisy na billboardach czy szyldach, pytać o litery czy cyfry, to podążajmy w tym za dzieckiem, odpowiadajmy na pytania, wykażmy się cierpliwością oraz chwalmy za sukcesy. Możemy jadąc z dzieckiem samochodem, autobusem czy będąc na spacerze  próbować odczytywać litery, które zobaczymy na ulicy. Traktujmy to jako zabawę. Jeśli dziecku się spodoba i będzie z coraz większą łatwością rozpoznawać litery, spróbujmy dzielić wyrazy na sylaby wyklaskując je dłońmi. Zdecydowanie polecam rozwiązywanie z dzieckiem zagadek, wspólne literowanie 3-5 literowych słów oraz wymienianie nazw owoców czy zwierząt na wskazaną literę. Także gry planszowe czy te z elementami liczenia, budowanie z klocków, układanie puzzli to wszystko rozwija wspomniane funkcje. Poza tym te aktywności rozwijają u dzieci koncentrację, ćwiczą cierpliwość, radzenie sobie z sukcesami i porażkami, a Rodzicom dają przestrzeń na rozmowę i kontakt z dzieckiem, budowanie relacji i zaufania.

Gotowość szkolna to także, jeśli nie przede wszystkim, gotowość emocjonalna dziecka. To umiejętność radzenia sobie w rożnych sytuacjach, szczególnie zadaniowych. A takich w szkole nie brakuje. Chciałabym wspomnieć o radzeniu sobie z porażkami. Na co dzień zapewne obserwują Państwo jak dziecko zachowuje się w sytuacji kiedy nie uda mu się wykonać jakiegoś zadania. Czasami poddaje się, czasem płacze a czasami złości aż do granicy histerii. Bardzo dobrze widoczne jest to szczególnie podczas gry w planszówki. Prawda jest taka, że my dorośli także nie lubimy przegrywać. Tylko potrafimy to sobie racjonalnie wytłumaczyć. Dla dziecka 5-cio, 6-cio czy 7-mio letniego porażka odczuwana jest jako coś najgorszego, zagrażającego, bo dziecko ma w tym wieku poczucie sprawczości i mocy a porażka tą potrzebę blokuje. Stąd złość lub zniechęcenie. W domu zazwyczaj porażki są przeżywane bardziej spektakularnie niż np. w przedszkolu. Bo do poczucia porażki dochodzi zmęczenie, spadek energetyczny. To może powodować w dziecku silne emocje i potrzebę odreagowania. Postarajcie się Państwo nie negować tych emocji. Pozwólcie dziecku je przeżywać. Bądźcie z nim, przeczekajcie. Mogą Państwo spróbować nazwać emocje dziecka np. „Wydaje mi się, że się zezłościłeś/łaś,bo….”, „Wydaje mi się, że jesteś smutny/a” lub powiedzieć o tym co czujecie lub widzicie „Widziałem/łam, że bardzo chciałeś/łaś wygrać”, „Widzę, że Ci przykro”. Zdecydowanie nie powinno się używać komunikatów „Ty nie umiesz przegrywać!”, „Nie zawsze będziesz najlepszy/a.” Ważne żeby wzmocnić dziecko, docenić wkład włożony w wykonanie zadania a nie tylko ocenić jego efekt „Widziałem/łam ile pracy włożyłeś/aś…”, „Jestem z Ciebie dumny/a.”

Kolejnym ważnym elementem jest samodzielność dziecka. Postarajcie się Państwo pomagać dziecku a nie je wyręczać. Niech próbuje wykonywać wszystko w swoim tempie, ale samodzielnie. Nie wymagajcie Państwo wiązania butów na kokardki, bo sześciolatek ma prawo tego nie umieć. Można pomyśleć także o włączeniu dziecka w obowiązki domowe - oczywiście dostosowane do wieku. Badania pokazują, że dzieci zaangażowane regularnie w wykonywanie domowych czynności lepiej radzą sobie w szkole, bo są lepiej zorganizowane. Dzieci w wieku 5-7 lat mogą nakrywać do stołu lub posprzątać po posiłku, pomóc rozpakować zakupy, wynosić swoje brudne ubrania do kosza na pranie, suszyć samodzielnie włosy, ścielić łóżko czy posprzątać zabawki i kurze w pokoju. Więc nie ma wymówki, że jeszcze jest „za małe”. Na pewne rzeczy jest za małe, do innych już na pewno dorosło.

Jeśli nie jesteście Państwo pewni czy Wasze dziecko jest gotowe na pójście do szkoły, warto porozmawiać z wychowawcą przedszkolnym i zapytać w jakich obszarach syn lub córka rozwija się prawidłowo dla wieku, a w jakich wymaga jeszcze wsparcia. Można także, i zachęcam do tego, zgłosić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w celu wykonania diagnozy gotowości szkolnej dziecka. Diagnoza taka dotyczy czterech obszarów rozwoju dziecka – fizycznego, poznawczego, emocjonalnego i społecznego. W sytuacji, kiedy diagnoza wykaże brak gotowości szkolnej dziecka, na podstawie opinii Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej można odroczyć spełnianie obowiązku szkolnego przez dziecko w danym roku szkolnym. Ważna informacja jest taka, że to Państwo jako rodzice składacie wniosek do szkoły o odroczenie obowiązku szkolnego dziecka, czyli do Was – Rodziców należy ostateczna decyzja.

I na koniec - obserwujcie Państwo swoje dzieci i nie bójcie się poprosić o radę czy pomoc. Bądźcie ze swoimi dziećmi, przytulajcie je, rozmawiajcie, wspierajcie i cieszcie się na ten nowy rozdział w życiu.

 

mgr Agnieszka Smułkowska

psycholog Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 11

 

Data dodania: 2021-03-17 11:06:23
Ilość wyświetleń: 156

"Trzeba dzieciom dać serce, piękno i uśmiech, aby uczyły się kochać ludzi i wszystko, co je otacza."

Maria Kownacka
Bądź z nami
Urzędu Miejskiego w Policach
Biuletynu Informacji Publicznej